strona główna | kącik miśka

Kontakt cd.

ALOHA!

JA> Duchy przodków - w większości załapują się na mechanizm
JA> reinkarnacji (między innymi z powodu pożądania ciała, w tym
JA> seksualnego). Zostaje ich niewielka część, szczególnie w
JA> okolicach cmentarzy, szpitali oraz innych miejscach tego typu.
JA> Są to z pewnością samodzielne byty, nie będące nadświadomością.
JA> Kontaktować się z nimi można, ale osobiście nie wiem po co.
JA> Raczej nie dysponują żadnymi wartościowymi informacjami.
To co sie najczesciej widuje na cmentarzach, to eteryczne/astralne
skorupy, pozostalosc po wycofaniu e na wyzsze plany. Bardzo zadko
zdarza sie ze po pogrzebie "duch" zostaje w poblizu ciala, a jesli
tak, to nie dlugo(poza specyficznymi wypadkami), smierc to proces.
I dla naszej esencji, nie istnieje cos takiego jak pozadanie ciala, po
prostu nie ma ona emocji.

Co do duchow przodkow, w momencie kiedy rodzina jest rodzina, tzn ma
rodzinnego "zywego ducha" wspolne zainteresowania, wartosci cele (czasem wystarczy silna glowa
rodziny), taka "skorupa" zostaje dzieki wspomnieniom "wpleciona", w
strukture takiej rodzinnej energii, stajac sie czyms w rodzaju,
straznika- dobroczynnego (mniej lub bardziej, bo to zalezy od
swiadomosci i przekonan rodziny, oraz nawykow zmarlego). Jeszcze nie
spotkalem sie ze swiadomym stworzeniem takiego tworu.

Najczesciej "skorupy" sie rozpadaja, lub sa wplatane w energie/aury
osob silnie emocjonalnie zwiazanych - tworza w tedy cos w rodzaju
"androida" ozywianego wspomnieniami, i calkiem aktywnie wymieniajacego
energie z otoczeniem. Z reguly ma to negatywne skutki - osoba
utrzymujaca taka skorupe, pod wplywem wrazenia obecnosci - po prostu
wyrzuca z siebie spore ilosci e. emocjonalnej/astralnej.
Mozna powiedziec, ze skorupa wampiryzuje, ale to "nie tylko to", a
napewno nie jest to swiadome dzialanie energetyczne. (to cos w rodzaju
silnego mysloksztaltu, po prostu jest i dryfuje sobie:))

Naprawde, rzadko ale to rzadko sie zdaza, zeby w poblizu kogos z
rodziny pozostal dluzej niz kilka tygodni - rzeczywisty duch.
Jesli juz ktos jest "nieprzebudzony" po smierci, wedroje po prostu po
astralnych wizjach-wspomnieniach, w swoim wlasnym swiecie. Dopoki nie
"pusci" tego wszystkiego (a to raczej sie dzieje szybko, wbrew roznym
teoriom).

Jak rozpoznac skorupe? To "widac", brak "blasku zycia", emocjonalnie
"odczucie pustej zadumy" czuc od czegos takiego. Po za tym "widac",
jak przy kontakcie nasza wlasna e. ozywia takie cos, jak kukielke.

Najczesciej w charakterze "duchow przodkow", wystepuje nasze WJa, a
raczej Opiekun, po prostu rozpoznajemy znajoma obecnosc tylko blednie
ja identyfikujemy (to ma zwiazek ze sposobem postrzegania).

JA> Co do innych duchów to można wczuć się w energię różnych
JA> obiektów (i ewentualnie można też próbować ją zmodyfikować,
JA> podsuwając jakieś sugestie). Mam na myśli obiekty typu drzewo
JA> czy chmury - nadświadomością nie są. Jeśli masz ogród, do możesz
JA> się "skontaktować" z roślinami, zapytać je, czy nic im nie
JA> przeszkadza i poprosić, żeby były piękne i zdrowe. Chmurom można
JA> zasugerować, żeby się przesunęły, jeśli np. niezbędna Ci jest
JA> słoneczna pogoda.
Co do slonecznej pogody, me ma jedna wlasna technike na specjalne
okazje: Skupienie sie na esencji "chmurowatosci" widocznych chmurek, i pozwolenie, aby
przeplynela przez ciebie do ziemi - przy okazji mozna sie
doenergetyzowac.
Ale generalnie najlepiej pogodnie zaczac dzien. :)

--
Blessed be,
 misiek                            mailto:spiacy_niedzwiedz@go2.pl

strona główna | kącik miśka