strona główna | kącik miśka

Kto pyta nie bladzi :))))

ALOHA!

K> sliczne. przypomniala mi sie lista pytan przy rachunku sumienia,
K> w takiej malej czarnej ksiazeczce ;) tylko tam byla wersja
K> skrocona i wypaczona niemozebnie pod katem Jedynie Slusznej
K> Sciezki.
Praktyki koscielne nie wziely sie z przypadku, moim zdaniem
chrzescijanstwo jest to calkiem dobrze "obmyslany" system
samorozwoju. Kwestia tego, ze w ramach rozwoju politycznego kosciola,
zostal on wypaczony, pod katem utrzymywania "ciemnej masy" w
posluszenstwie. Co nie zmienia faktu, ze pomimo znieksztalcen
Nowy Testament (nie mowiac o Starym) sa, przynajmniej dla mnie, inspirujace.
Daleki jestem, od nazywania Jezusa kahuna, brak potwierdzonych zrodel
ze to jedna tradycja, chyba ze tak jak czasem robie robie, nazwiemy
huna - tajemnica, calosc wiedzy ezoterycznej. Coz w sumie Okultyzm
znaczy wiedza tajemna:))))))
 Gwoli scislosci Ciekawi mnie czy Max Freedom Long mial stycznosc
 z innymi tradycjami? Wydaje sie ze nie, bo zbytni nacisk kladzie na
 analize ligwistyczna. Z jednej strony szkoda, bo ciekawila by mnie
 jego analiza zachodniego okultyzmu i mistycyzmu pod katem huny, z
 drugiej strony, udalo mu sie zachowac otwarte, eksperymentalno
 naukowe podejscie w "odtwarzaniu" systemu i uniknac nacisku na
 wole i tendecje negatywnego uzwierzecania Nizszego Ja i trzymania
 jego "za pysk".

Co do "sumienia": ciekawa alternatywna nazwe podala chyba Florinda
Doner albo Taisha Abelar (troche myla mi sie ksiazki tych pan z kregu
Castanedy) jest tam cos co nazwane jest "wewnetrzny jasnowidz" (juz
sam nie wiem, chyba kiedys pisalem o tym- sprawdze).
Jest to czesc nas, ktora "jasno widzi" rzeczywistosc, samooszukiwanie
i 'klamstwa", ktore uznajemy za wlasne podczas wychowania i zycia
spolecznego, powoli zagluszaja i tlamsza energie tej czesci Ja,
a w efekcie calosc jednostki, co prowadzi do smierci...
Analizujac to pod katem zasady IKE - "Swiat jest taki, jaki myslisz ze
jest" twierdzilbym, ze utrzymywanie sprzecznych przekonan, co do
rzeczywistosci pochlania cala mase energii. Zakladajac istnienie
Wyzszego Ja, jako naszej czesci trzeba brac pod uwage, ze "ono Wie"
co jest grane i nie jestesmy w stanie jego oszukac, a o ile chcemy
utrzymywac kontakt to samooszukiewnie sie, przeszle i terazniejsze
to "smieci na sciezce". Juz nie mowiac o reakcji
podswiadomosci(swiadomosci tez) pt. poczucie winy, ktore swoje
znaczenie tyz ma. W efekcie mamy trwaly stres na poziomie mentalnym i
emocjonalnym, izolujacy nas od "jednosci" i swobodnego przeplywu
energii, a efekty w ciele tyz sie predzej czy pozniej pojawiaja.


Blessed be,
 misiek                            mailto:Spiacy_Niedzwiedz@go2.pl

---
in seeking your destiny, patience is your ally.

strona główna | kącik miśka