strona główna | kącik miśka

Praca z lekiem i strachem

Na poczatku zdefiniujmy naszego hipotecznego szamana, jest to
czlowiek, ktory wykorzystuje rozne sposoby postrzegania swiata, oraz
dzialania zwiazane z tymi sposobami dla wprowadzania harmoni i
realizacji swoich intencji. Jakie sa to sposoby postrzegania - mozemy
wyroznic cztery podstawowe:
-swiat fizyczny oparty na zalozeniu, ze wszystko jest oddzielone, ten
sposob postrzegania znamy raczej wszyscy
-swiat energii oparty z kolei na zalozeniu ze wszystko jest polaczone,
nasze cialo energetyczne jest w ciaglym przeplywie energii z
otoczenia, ten sposob postrzegania jest np wykorzystywany przez
bioenergoterapeutow oraz przy widzeniu aury, zazwyczaj nieswiadomie
dostrzegany przez ludzi: "czuje sie dzis rzeski i pelen energii",
"musze podladowac akumulatory" to wypowiedzi zwiazane z postrzeganiem
swiata energii
-swiat symboli-oparty na zalozeniu ze wszystko co dostrzegamy jest
symbolem czegos innego, ten sposob postrzegania swiata znamy ze snow i
np. wspomnien
-swiat holistyczny-jest to sposob postrzegania oparty na zalozeniu ze
caly wszechswiat jest jednoscia, czasami jest doswiadczany w chwilach
wielkich wzruszen lub strzelistej modlitwy.
Jak wiec w praktyce wykorzystac te stany postrzegania?
Sprobujmy Ja szamana wpedzic w male rozdzielenie, tak wiec szaman
slada sie z: Ja-Obserwujace
             Ja-Wojownik
             Ja-Uzdrowiciel
Kazde z tych ja to pewna postawa i zespol nawykow, ktore ulatwiaja
szamanowi dzialane, przyjrzyjmys sie kazdemu z nich i jak ich trening
pomaga w walce z lekiem.
Ja Obserwujace
to takie nastawienie jakie posiada dziecko badajace swoje otoczenie,
sluchanie,spojrzenie, dotyk,wachanie smakowanie, czucie calym cialem,
pelne zaangazowanie w otaczajaca przestrzen. Sproboj rozwinac taka
postawe i zaangazowac ja w badanie swojego wnetrza i otoczenia w
kazdej chwili swego zycia. Moze Ci w tym pomoc medytacja zen lub
wippasana, ale na ten temat jest sporo lektury. Tymczasem jezeli
chodzi o kontekst szamanizmu i sposobow postrzegania,Oto kilka
cwiczen, ktore moze ci w tym pomoc, wykonuj je kiedy masz na to
ochote, zadne z nich nie obudzi od razu Ja Obserwujacego w tobie, ale
kazde wykonanie to krok do sukcesu, kolejno uzywaja one tych roznych
sposob postrzegania o ktorych byla mowa, latwo je gdy wykonasz je lub
"zalapiesz ich idee" latwo wymyslisz pokrewne na wlasne potrzeby i
rozwijajace te elementy z ktorymi idzie ci najciezej.

     Cwiczenie 1
       Stan z zamknietymi oczami na srodku pokoju, sprobuj wczuc sie w
       swoje cialo: jak stoisz? ktore miesnie sa napiete? Jak
       oddychasz? Wsluchaj sie w dzwieki ciebie otaczajace, w jaki sposob z
       zamknietymi oczami wyczuwasz pomieszczenie. po prostu
       obserwuj..
       Powoli otworz oczy: Westchnij:aha...sprobuj zapamietac ten stan
       zdziwienia i zachowac go obserwujac otoczenie: baw sie swoja
       percepcja, przechodz od pojedynczego szczegolu do ogolu, staraj
       sie raz widziec ksztalty, a innym razem barwy, powoli przesowaj
       uwage pomiedzy poszczegolnymi elementami. Staraj sie nie tracic
       swojego ciala z pola uwagi, a kiedy jakis element pochlonie cie
       calkowicie...sproboj z powrotem wyczuc swoje cialo. Uzyj
       zmyslow, baaardzo powoli, poruszajac sie jak mucha w smole...az
       do przesady z ta powolnoscia zacznij chodzic po pomieszczeniu,
       dotykac elementow ktore widziales....jesli mozesz to powachaj
       je rowniez, posmakuj, posluchaj...
     Cwiczenie 2
       Stan lub usiadz na srodku pomieszczenia, poobserwuj je przez
       chwile izamknij oczy. Sprobuj wczuc sie w otaczajaca cie energie,
        wyczuc swoja aure. Nie powiem Ci jak to
       zrobic, zrob to po swojemu, jaki jest nastroj tego miejsca, jak
       sie czuje w nim twoje cialo...sproboj swoja uwage poszezyc na
       cale pomieszczenie...cos jakbys obserwowal ekran kinowy...co
       promieniuje od ciebie a co z ciebie? Sprobuj wyczuc energie
       jaka jest w przedmiotach ciebie otaczajacych, jaka stanowi ich
       esencje a jaka forme, obserwuj dynamike tej energi, skad do kad
       plynie...postaraj sie uzyc tych samych zmyslow ktorych uzywales
       wczesniej...tylko od wewnatrz, jak z wnetrza widzisz
       pomieszczenie jak je slychac...kieruj swoja uwaga tak jak
       poprzednio robiles to pomagajac sobie wzrokiem
       A teraz, powoli zacznij sie poruszac nadal obserwujac
       pomieszczenie i cialo, wczuj sie w nie, pamietajac o odczuciu i
       nastawieniu Aha: Aha zauwazylem cos Aha o cos innego...odtancz
       te swoje odczucia...sprobuj calym cialem poczuc i przezyc
       energie otoczenia, obserwuj jak i czy otoczenie wspolgra z
       toba...
     Cwiczenie 3
       Stan lub usiadz na srodku pomieszczenia, poobserwuj je przez
       chwile i zamknij oczy. Swoimi wewnetrznymi zmyslami sprobuj
       odtworzyc mozliwie jak najszczegolowiej otoczenie dookola
       ciebie, jesli chcesz sobie pomoc, nie przejmuj sie otworz oczy
       rozejrzyj sie jeszcze raz. Aha! zamknij oczy i wroc do swojej
       rekonstrukcji. Sprobuj nawet powoli lub szybciej pochodzic po
       pomieszczeniu w swojej wizji, tak jak robiles to w cwiczeniu
       pierwszym(lepiej usiadz do tego fragmentu cwiczenia?). Otworz
       oczy i zacznij badac swoim umyslem przedmioty na ktore
       patrzysz, sprobuj "odczytac" ich znaczenie przeznaczenie i
       historie, zachowujac oczywiscie nastawienie "AHA" i obserwujac
       odczucia plynace z ciala. Teraz zrob jeszcze cos...cos co robia
       dzieci a my dorosli robimy to nieswiadomie...spersonifikuj je,
       zacznij z nimi rozmawiac, posluchaj co chca ci
       przekazac...milej zabawy gu ga di da da ladny dzis dzien mamy
       moj monitorku itp:)
       A teraz sproboj postrzegac energiie w dowolny pasujacy ci
       sposob. Z energia zrob dokladnie to samo...sproboj odczytac jej
       znaczenie przeznaczenie i historie, zachowujac oczywiscie nastawienie
       "AHA" i obserwujac odczucia plynace z ciala. Skupiaj sie raz na
       pojedynczych fragmentach a innym razem na calosci...porozmawiaj
       z energia ktora cie otacza....
      Cwiczenie 4
       Stan lub usiadz na srodku pomieszczenia, poobserwuj je przez
       chwile i zamknij oczy. Sprobuj postrzegac jednoczesnie energie
       i elementy pomieszczenia...wczuj sie w znaczenie tej energii i
       tego miejsca...i sproboj sie rozplynac...byc jednoczesnie z
       odczuciami ciala energii, swiadomosci otaczajacych cie
       przedmiotow, poczuj to wszystko Wewnatrz siebie, pozwol energii
       plynac przez twoje cialo i otoczenie...pozwol swojemu cialu
       uczestniczyc w tym, tanczyc...a ty obserwuj to i badz w tym
       wszystkim jednoczesnie
A teraz przejdzmy do rzeczy mielismy te cztery sposoby postrzegania
wykorzystac w pracy z lekiem, im wieksza bedziesz mial praktyke w
poprzednich cwiczeniach tym latwiej pojdzie ci teraz. Ponizsze
cwiczenia sluza treningowi i oslabieniu poziomu strachu, generalnie im
silniej wyksztalcone bedziesz mial Ja Obserwujace, im bardziej
aktywnie zaangazowany bedziesz w eksploracje przestrzeni wewnetrznej i
zewnetrznej w danej chwili...tym mniej bedziesz sie bal. Strach w
duzej mieze bierze sie z oczekiwania czegos strasznego, w momencie
kiedy twoja uwaga zwiazana jest z obserwacja...symptomy strachu staja
sie jeszcze jednymi odczuciami Ja Obserwujacaego, moze ono pozostac,
lub przekazac paleczke do Ja Wojownika, lub Ja Uzdrowiciela.
       Cwiczenie 1
        Przypomnij sobie moment w ktorym sie bales, zbuduj sobie
        dokladnie ta scene, wsluchujac sie w swoje odczucia,
        eksplorujac je...nie przekraczaj swoich granic, jesli masz
        dosc to przestan i przypomnij sobie cos co sprawialo ci
        przyjemnosc, poswiecajac swoje sily na budowanie tego stanu.
        Wrocmy do "strasznych wspomnien" jak sie czujesz? Czy twoje
        cialo jest pobudzone? Jaki jest ten stan pobudzenia?
        (Jesli sie juz obserwowales dluzszy czas zauwazysz ze
        pobudzenie ciala w chwili leku...jest takie samo jak w
        przypadku pozytywnych bodzcow) Ktore miesnie masz napiete?
        Jak sie z nimi czujesz? Sprobuj je napiac troche mocniej.
        A teraz je rozluznij Co teraz czujesz? Jak oddychasz?
        Sprobuj oddychac troche szybciej i plycej? A teraz wolniej i
        glebiej? jak teraz sie czujesz? Wracaj za kazdym razem do
        "strasznego wspomnienia". Zauwaz, ze kiedy masz rozluznione
        miesnie, glebszy i wolniejszy i pelniejszy oddech...latwiej
        jest ci sie skupic na obserwacji, i fascynacji nia
        lek i strach staja sie drugorzedne
        Cwiczenie 2
         Wroc do "straszliwego wspomnienia" tym razem sprobuh czuc
         swoja energie, co sie z nia dzieje? Gdzie skupia sie energia
         strachu? Jak ja czujesz w swoim ciele? Skup sie na
         obserwowaniu roznych fragmentow swojego ciala: Szukaj energii
         strachu w roznych miejscach swojego ciala, w duzym palcu u
         nogi, w palcach rak, w ramionach, w glowie, przeszukuj
         kolejno wszystkie fragmenty swojego ciala i gdzie miesci sie
         energia strachu? Gdzie ja czujesz najmocniej? Sprobuj teraz
         badac uwaga raz fragment swojej e np zwiazany z glowa, a raz
         cale cialo i aure(otoczenie). Gdzie jest strach, gdzie dziala
         i siedzi ta energia oto twoje glowne pytanie. Znalazles juz
         wszystkie elementy? Sproboj wczuc sie w ruch tej energi.
         Zatancz z nia, odtancz ja, pozwol przez siebie przeplynac...
         Obserwoj swoj strach i swoje wspomnienie.
         Cwiczenie 3
         Przypomnij sobie swoje wspomnienie zwiazane ze strachem,
         wczuj sie w nie. Teraz sprobuj zbadac swoj lek, jak on
         wyglada, jaki ma ksztalt jaka fakture, jak pachnie, gdzie
         miesci sie w ciele? jakie to ma znaczenie jaki sens?
         Sproboj porozmawiac z tym strachem? Jak sie odzywa? Co mowi?
         Dowiedz sie od niego po co jest? O czym ci przypomina?
         zaprzyjaznij sie z nim...udalo sie? To sprobuj poprosic go by
         w twojej wizji przybral ludzka forme, jak wyglada?
         Zaprzyjaznij sie z nim? Co ty mozesz zrobic dla niego?
         Co on dla ciebie? Dlaczego przybral taka forme a nie inna?
         co masz zrobic by wspieral twoja swiadomosc?
         Wroc teraz do wspomnienia, "wejdz w nie", zacznij przepytywac
         wszystkie elementy wspomnienia, pytaj sie co oznaczaja w
         twoim swiecie, jak mozesz sie z nimi zaprzyjaznic?
         Wroc do obserwacji wspomnienia "z zewnatrz" i siebie.
         Zacznij sie bawic elementami wizji zmieniaj jej
         elementy:barwy, kolory zapachy, jesli chcesz mozesz postaciom
         w niej wystepujacym zdjac ubrania, dorobic dlugie uszy,
         krolicze ogonki....co sie dzieje w tym momencie z twoim
         strachem?
        Cwiczenie 4
         Przypomnij sobie swoje wspomnienie zwiazane ze strachem,
         wczuj sie w nie. Poczuj energie swojego strachu...a teraz
         zjednocz sie z nia, z jej swiadomoscia...i z tym czego sie
         boisz...pozwol sobie byc tym wszystkim jednoczesnie, poczuj
         sie swoim lekiem? kim jestes? Co robisz? Pozwol swojej
         swiadomosci osiasc w tym postrzeganiu...co sie dzieje z
         toba...jak sie czujesz? Po prostu badz tym wszystkim.
         Jesli dostrzegasz jakis aspekt leku, ktorego wczesniej nie
         znales zjednocz sie z nim....
W tych cwiczeniach zauwazysz ze kiedy jestes zjednoczony z otoczeniem z soba...
nie ma leku, lek jest tylko napieciem,bioracym sie z checi oddzielenia od tego
co doswiadczasz. Jednoczesnie mozesz dostrzec, ze te cztery poziomy
postrzegania...to tylko rozna intensywnosc przebywania w chwili
obecnej i zrelaksowania swojego sposobu postrzegania.
Ja Wojownik,
to ta czesc Ja, ktora wychodzi naprzeciw okolicznosciom, ktora daje
impuls do dzialania i wykonuje je. Wojownik to ciekawosc dziecka,
eksplorujacego otoczenie, i odruch wyciagania reki, kiedy dostrzeze
cos ciekawego. Esencja wojownika jest wspolczucie-milosc do swiata i
zycia we wszystkich jego przejawach oraz otwarcie, empatia pozwalajace
wychodzic temu swiatu i zyciu naprzeciw. Jesli kiedys widziales jakas
niebezpieczne zdarzenie w ktorym mogles pomoc, i odebrales impuls
dzialania, chec niesienia pomocy, to wlasnie bylo to, twoj Wojownik,
niezaleznie od tego czy poszedles za tym impulsem czy nie. Wojownik,
jest zawsze obronca, a jedynymi jego wrogami sa strach i gniew. W celu
poradzenia sobie z nimi wojownik rozwija Nieustraszonosc oraz
Nieskazitelnosc. Pierwsza cecha oswaja strach, powstrzymojacy przed
dzialanem. Oswaja-czyni sprzymiezencem, dajacym sile do dzialania.
Druga oswaja gniew, powodujacy zapominanie, po co wojownik dziala.
Oswaja-transformuje gniew na wspolczucie i otwarcie, pozwalajace
obudzic Ja Obserwujace i Ja Uzdrowiciela. Przyjrzyjmy sie blizej
sposobowi, w jaki wojownik oswaja strach. Trenuje on po prostu, nawyk
wychodzenia zdarzeniom naprzeciw w zrelaksowany sposob. Jednym z
elementow moze byc rowniez medytacja zen czy wippasana, w ktorej
wojownik cwiczy otwartosc na bycie z tym co sie dzieje poza nim i
w nim, na swoje mysli, uczucia, emocje a nawet bol.
  Cwiczenie 1
   Stan na srodku pokoju, jesli chcesz wlacz muzyke... wsluchaj sie w
   swoje cialo...i pozwol mu rzadzic...niech zacznie tanczyc..ty po
   prostu badz...i wspieraj je, jesli zaczal sie jakis
   ruch...kontynuuj go, jesli sie powtarze...zacznij powtarzac je
   intensywniej...jesli jakis fragment twojego ciala sie
   napina...napnij go mocniej...jesli sie rozluznia...rozluznij sie
   bardziej..jesli oddychasz plytko...oddychaj jeszcze plycej...
   jesli gleboko...jeszcze glebiej.. jesli boli...spoteguj ten bol...jesli jest
   niewygodnie...ustaw sie niewygodniej(wybierz tylko pokoj i miejsce
   w ktorym bedzie bezpiecznie, dywan daleko od przedmiotow w ktore
   mozesz sie udezyc lub skaleczyc). jesli jakas czesc ciala porusza
   sie wolno...poruszaj sie jeszcze wolniej...jesli szybko...jeszcze
   szybciej..nie zapominaj o uczuciach i myslach...jesli pojawi sie
   jakies uczucie(niewazne jakie "dobre czy zle") spoteguj je...jesli
   pojawi sie mysl(nawet "glupia")...powtarzaj ja...jesli zaczeles cos
   mowic...kontynuuj to lub powtarzaj to co zaczeles. Jesli czujesz
   sie szalony robiac to cwiczenie...pozwol choc na chwile oszalec
   sobie bardziej.  Wykonuj to cwiczenie ile chcesz, najlepiej do zupelnego
   zmeczenia...az  upadniesz...a w tedy po prostu lez i sluchaj obserwuj co
   sie z toba dzieje.
   To cwiczenie nauczy cie, w jaki sposob sprzecznosci pulsuja w
   tobie, ze spotegowane napiecie...jesli na to pozwolisz przejdzie w
   rozluznienie i na odwrot...rozluznianie sie wywoluje impuls
   napiecia...w jaki sposob strach i nadzieja, oraz gniew i
   wspolczucie, milosc i nienawisc sa ze soba powiazane...w jaki
   sposob kazda mysl chce byc skompensowana przeciwna...ze bezpiecznie
   jest podazac za procesem ciala i zycia.
    Cwiczenie 2
   Stan(lub usiadz) dzies na srodku pokoju...zacznij obserwowac energie w sobie i
   poza soba...glownie jednak skup sie na sobie... jesli napotykasz na
   jakies dziwna energie...dziwne uczucie/odczucie skupione w jakims
   punkcie...rozszez je na cale cialo...sprobuj nawet wyrazic je calym
   cialem przez glos ruch postawe oddech....przeczesuj tak cale
   cialo...szukajac zwlaszcza obszarow, ktore wyczuwasz jako
   zablokowane..."zaciskaj"swoja uwaga i koncentracja te obszary
   jeszcze bardziej i sprobuj...odczuc i wyrazic ta blokade calym
   cialem...jesli czujesz gdzies skupienie "pozytywnej energii"
   rozszez je rowniez na cale cialo i wyraz ja...kiedy skonczysz prace
   ze swoim cialem sprobuj wczuc sie w otoczenie...wszystko czy
   "przyjemne" czy nie, pozytywne lub negatywne w swoim
   odczuciu...wszystko przepuszczaj i wyrazaj przez calego siebie...
   skup sie na swoich znajomych i calym swiecie...sprobuj wyczuc
   energie osob i miejsc znanych ci z zycia...i niezaleznie od tego
   jak je odbierasz...poczuj i wyraz je swoja cala istota...
   Wykonujac te cwiczenie, nauczysz sie ze "zle i negatywne" odczucia
   i energie plynace ze swiata...biora sie tylko i wylacznie z twojego
   zablokowania "oporu" przed ich odbieraniem i doswiadczaniem
    Cwiczenie 3
    Stan(lub usiadz) dzies na srodku pokoju...zamknij oczy...wyobraz
    sobie ze wchodzisz do przestrzeni z twoimi demonami (tymi
    pozytywnymi tez) i demonami swiata...chodzi o to co zle lub
    nieswiadome w tobie, i na swiecie...niech te postacie beda grozne
    choc moga rowniez byc swietliste..wejdz do tych postacii...jesli
    cie atakuja...poddaj sie...jesli chca cie zjesc...pozwol byc
    zjedzonymm...jesli chca czegos od ciebie...daj im
    to(przypominam:tylko w wizji:-)), jesli chca twojego ciala,
    emocji, czy umyslu...daj im to...nie boj sie szalenstwa...to tylko
    twoja wizualizacja...jesli poczujesz lek lub strach...pozwol by
    stal sie jeszcze jednym potworem...przed toba....jesli lekasz sie
    smiercii...spotkaj ja w tej wizualizacjii i pozwol siebie
    prowadzic...zakop z nia swoje cialo...i idz dalej co sie dzieje...
    jesli jest pustka...niebyt wypelnij sie nia...jelsi trapi cie lek
    przed jakims zachowaniem...zrob to w wizji..i obserwuj co sie
    bedzie dzialo dalej...jelsli sa to jakies zwierzatka...pajaki
    myszy weze szczury...cos czego sie brzydzisz...rowniez pojdz za
    tym...daj im zjesc lub rozszarpac twoje cialo...wypelnic je od
    srodka itd...kozystaj ze swojej kreatywnosci...  ale nie forsuj
    sie, cwicz w stanie otwartosci, zaufania do tego co robisz,
    milosci i wspolczucia do tych przeszkod...jesli
    cos wydaje ci sie zbyt drastyczne...po prostu tego nie rob...jesli
    odczuwasz zbytni stres w ciele...popracuj z nim nie przejmujac sie
    dalej wizja...lub oddal spokojnie oddal ta wizje od
    siebie...otworz oczy i zajmij sie czyms innym
    Jesli bedziesz wykonywal to cwiczenie..wkrotce "doswiadczysz"...
    ze jestes przestrzenia w ktorej wszystko pojawia sie i znika bez
    oporu...dobrze jest miec juz wycwiczone Ja Obserwujace: doswiadczenia
    z medytacja i dosc   stabilny "wycwiczony" umysl, wtedy po prostu
    pojdzie ci latwiej z zachowaniem otwartoscii i pozytywnego
    wspolczujacego nastawienia, ale o ile nie przekraczasz zbytnio swoich
    "barier"...po prostu one poszeza sie i rozpuszcza w naturalny
    sposob.

    Cwiczenie 4
    Stan(lub usiadz) dzies na srodku pokoju...zamknij oczy...wyobraz
    sobie ze wchodzisz do przestrzeni z twoimi demonami (tymi
    pozytywnymi tez) i demonami swiata...chodzi o to co zle lub
    nieswiadome w tobie, i na swiecie...Zacznij przenosic uwage miedzy
    nimi...jednocz sie z kazda forma jaka postrzegasz, w wizualizacji
    przyjmij forme jaka posiadaja twoje leki, pozwol swojej
    swiadomosci byc z ta forma i jej znaczeniem...jesli
    chcesz...sprobuj byc jeszcze "straszniejszy", "dumniejszy",
    "silniejszy", "zlejszy"...baw sie swoim doswiadczeniem bycia
    jednoczesnie "zlym" i soba,    zachowujac jednoczenie swiadomosc
    ze jestes tym i tym...czyli czyms wiecej...stan sie owadem, wezem,
    szefem(:)), zjednocz sie ze  lekiem, gniewem,smiercia, badz nicoscia,
    wojna lub czyms  innym. pozwol sobie byc tym...Pomoze ci to lepiej zrozumiec
    nature...i zminimalizuje wewnetrzny opor przed zyciem i otoczeniem.
Cwiczenia te sluza, wyrobieniu sobie elastycznosci i nawyku wchodzenia
w proces, podazania bez stresu za doswiadczeniem i za jego rozwojem.
Przyjrzyjmy sie dokladniej zastosowaniu tej filozofii w pracy z
lekiem.
   Cwiczenie 1
   Usiadz sobie i przypomnij sobie sytuacje zwiazana z lekiem, mozesz
   rowniez wymyslec sobie taka sytuacje. A teraz wymysl kilka jej
   zakonczen w sytuacji jak bys reagowal w sposob "Nieustraszony" i
   odtworz sobie te doswiadczenia, odegraj swoja role jak w teatrze,
   posluz sie nie tylko wizualizacja i wyobraznia ale rowniez zachowuj
   sie jakbys byl aktorem grajacym role, przed publicznoscia(Ja
   Obserwujace).
   Nie chodzi tutaj o wypracowanie   sobie schematu dzialan...schematy w sytuacji
   lekowej czesto sluza   tylko ukryciu leku...a to prowadzi do
   jeszcze wiekszych napiec.Chodzi o to bys wyrobil lub przekonal sie
   ze masz zdolnosc naturalnego reagowania w "lekoproduktywnych"
   sytuacjach. Jesli ci ciezko idzie, zacznij od pozytywnych i latwych
   historii i sytuacji, a pozniej wymyslaj sobie ciezsze scenariusze
   Cwiczenie 2
    Ustaw sie na srodku pokoju...kleknij i zwin sie w klebek, glowe
    trzymajac przy ziemi, zamknij oczy...zacznij wroc do wspomnien zwiazanych z
    lekiem...poczuj lek napiecie zwijajace cie w klebek i powodujace
    odczucie "naporu"/nacisku ze strony swiata, caly swiat...naciska
    napiera na ciebie...odczuj ta energiie przyciskajaca cie i
    utrzymujaca zwinietego...pozwol sobie byc z tym wszystkim przez
    chwile..a teraz znajdz swoj srodek ciezkosci w rejonie brzucha...pozwol sobie
    czuc tencaly nacisk swiata wlasnie w tym jednym punkcie...a teraz
    pozwol wlasnej energiii promieniowac z tego punktu...niech ona
    poprostu promienije...na cialo...na otoczenie, na swiat...co sie
    dzieje z "naciskiem" jaki czules?Powoli zachowujac to
    wewnetrzne promieniowanie wstan i otworz oczy...zauwaz ze to
    promieniowanie zrobilo tylko jedno...zaczeles wymieniac swoja
    energiie ze swiatem...pozwol sobie wczuc sie w ten przeplyw...
    Staraj sie go zachowac po tym cwiczeniu. zauwazysz ze idzie ci
    latwiej kiedy jestes skupiony na swoim srodku ciezkosci i jak
    pozwolisz zeby twoje ruchy wyplywaly z niego..potrenuj to.
    Cwiczenie to ma cie nauczyc nie blokowania przeplywu wlasnej
    energii i podtrzymywania wlasnego scentrowania...latwiej wtedy
    zachowac uwaznosc...i znika napor, napiecie jesli chodzi o
    sytuacje zewnetrzne.
   Cwiczenie 3
     Stan na srodku pokoju i przypomnij lub stworz sobie przezycie
     napelniajace lekiem...a teraz zamien sie miejscami ze swoim
     lekiem lub obiektem leku...odegraj swoja nowa role...wymysl jej
     scenariusze ataku i atakuj siebie na te nowe sposoby...odegraj to
     w rzeczywistosci...wczuj sie w role leku lub obiektu leku...nie
     chamuj swojej ekspresji...spokojnie mozesz pokonac tego
     drugiego(siebie) jako lek...Obserwuj swoje zachowanie jako
     wyobrazonej postaci(Ten Drugii)...Cwiczenie to ma "sybmbolicznie"
     spowodowac przejecie mocy jaka udzielasz swojemu lekowi i pokazac
     ci w jaki sposob niektore twoje energie manifestuja sie w swiecie
     stwarzajac "przeszkody", stresujace sytuacje etc, w jaki sposob
     te sceny mowia do ciebie.
   Cwiczenie 4
     Usiadz na srobku pokoju...mentalnie polacz "zjednocz sie" ze
     wszystkimi "nieustraszonymi" zachowaniami ludzi, lub swoim
     realnym lub wyobrazonym bohaterem...utrzymuj ten stan jednosci i
     obserwuj te wszystkie zachowania..pokonywanie leku, dzialanie
     pomimo niego etc. Wykozystaj swoja wyobraznie do jak najglebszego
     poczucia i zbadania mechanizmow nieustraszonosci w tobie i w
     ludziach swiecie, z ktorymi aktualnie jestes zjednoczony...poczuj
     nature :wspolczucia, wspolodczuwania: ktore sklania tych ludzi do
     dzialania...niue chodzi tutaj o bohaterstwo czy wojne...ale o te
     zachowania, kiedy ludzie radza sobie pomimo oporu..oc chocby
     wstajac rano z lozka;-)

Ja Uzdrowiciel,
to ten fragment nas ktory zmienia nasza rzeczywistosc, lub pozwala sie
jej zmienic, w celu uzdrowienia i stworzenia harmonii w istniejacych
warunkach, lub kreacji nowego doswiadczenia. Jest to ten czynnik,
ktory sklania dziecko do dlugotrwalego skupienia przy budowaniu domku
z klockow, jak i do radosnego zburzenia tej budowli. Jest to czynnik
uzdrowienia dzieki wykorzystaniu naturalnej madrosci, naszego wnetrza,
procesu i swiata. Ja uzdrowiciela, uzywales w poprzednich cwiczeniach,
np. do wizualizacji...przy pozwoleniu by powstalo w tobie jakies
doswiadczenie i w calym jego procesie.  To jest poprostu zdolnosc
skupienia sie Ja Obserwujacego na harmonii, uzdrowieniu czy nowym
doswiadczeniu i pozwolenie by Ja- Wojownik zamanifestowal swoj proces.
Oto kilka cwiczen, ktore pomoga ci wniknac w istote Ja Uzdrowiciela i
rozwinac ja.
Cwiczenie 1
   Stan na srodku pokoju, jesli chcesz wlacz muzyke... wsluchaj sie w
   swoje cialo...i pokieruj nim w strone uzdrowienia, pozwol cialu sie
   ruszac...wyszukuj te pozycje w ktorych czujesz sie lepiej i poteguj
   je...dostrajaj sie do nich...zacznij rowniez pracowac poprostu nad
   zmiana doswiadczenia...jesli sie ruszasz zmien ten ruch...wolny
   zatrzymaj lub wprost przeciwnie przyspiesz...szybki ruch zamien w
   wolny lub tez zatrzymaj...posluguj sie intuicja...jeli jakas czesc
   ciala jest w bezruchu...zacznij nia poruszac...jelsi pojawil sie
   jakis rytm...zmien go...pamietaj o oddechu...jesli oddech
   spowalnia...spowolnij go bardziej...lub w prost przeciwnie...kieruj
   swoje doswiadczenia w strone lepszego samopoczucia...jesli
   stoisz...zacznij opadac...jesli siedzisz...powoli wstawaj...baw sie
   swoim cialem...i jego percepcja...jesli gdzies odczuwasz smutek
   poczuj radosc...jesli radosc...stonuj ja smutkiem...podazaj za
   procesem...jesli powstaje mysl zamien ja na inna...i z now w
   jeszcze inna...staraj sie isc w strone "pozytywnosci"...ale pozwol
   sobie na to tak jak masz ochote, ruchem wachadlowym...przyjemne..
   nieprzyjemne...zobacz jak przeciwnosci poteguja doznania...troche
   kieruj, a troche pozwol byc kierowanym...znajdz srodek "napiecia
   woli" w ktorym uwaga i chec twoja wywoluja oddzwiek w organizmie...
   Sensem doswiadczenia jest zorientowanie sie jak twoje mysli i
   uczucia wplywaja na organizm i odwrotnie...oraz to, ze to ty
   wywolujesz te doznania...przejecie odpowiedzialnosci za to co
   odczuwamy, bez czucia sie tym obciazonym.
Cwiczenie 2
   Usiadz posrodku pokoju...zastanow sie nad swoim zrodlem pozytywnej
   energii...moze to byc usmiech, moze jakas idea czy ideal, moze jakas
   wewnetrzna postac Wyzsze Ja, Bog,Aniol opiekun duchowy,
   mistrz...symboliczna postac lub rzecz  kojarzacy ci sie z poczuciem
   bezpieczenstwa i dobrocia...lub cos z czym potrafisz zaakceptowac
   takie skojarzenia...moze to byc nawet myszka miki, lub
   pluszowy misiek ze wspomnien...pozwol sobie wyczuc energie
   pochodzaca z tego zrodla...wyczuj ja...wytworz ja...znasz juz ten
   stan skupienia w ktorym uwaga powoduje wytwarzanie odczuc...
   pozwol by ta energia cie wypelniala...cale twoje cialo...pozwol
   sobie odnalesc ciemne chore miejsca...i wplynac tam tej energii,
   byc przez nia uzdrowionym...poswiec na to chwile czasu...tyle zebys
   czul sie dobrze...a nawet lepiej...a teraz pozwol jej promieniowac
   z siebie...wypelnic najblizsza przestrzen...poczuj jej obecnosc w
   pomieszczeniu, jej bliskosc i uzdrawiajace dzialanie...pozwol jej
   promieniowac dalej...uzdrawiajac swiat ludzi znajomych i
   nieznajomych, zwierzeta przedmioty etc...skup sie na przeplywajacej
   przez ciebie uzdrawiajacej energii...W tym cwiczeniu hodzi o to bys
   nabral pozytywnego uzdrowicielskiego stosunku do swiata...inna
   sprawa ze z czasem poteguje ono zdolnosc uzdrawiania i
   rzeczywistego przeksztalcania energii.
Cwiczenie 3
  Siadz z zamknietymi oczami...stworz sobie teraz w wewnetrznej
  wizji swoje miejsce schronienia...moze to byc zamek ze
  straznikami...moze to byc laka posrodku lasu...niedzwiedzia gawra
  pod drzewem...wybiez sobie takie miejsce w ktorym bedziesz sie czul
  naprawde bezpiecznie...poswiec chwile czasu na dokladnosc..wczuj sie
  dokladnie w klimat poczucia bezpieczenstwa..a teraz zapros tam osobe
  reprezentujaca sile wyzsza opiekuncza dzialajaca w twoim zyciu(Bog Wyzsze
  Ja, Opiekun, czy Myszka Miki, choc raczej nie zapraszaj zadnej z
  osob ktore znasz z realnego swiata..chodzi o czystosc relacji).
  Zaprzyjaznij sie z ta osoba...spytaj sie co mozesz robic zeby
  wszystko bylo OK, popros o ochrone i wsparcie w kazdej chwili
  twojego zycia...skup sie na odczuciach poczucia
  bezpieczenstwa,ufnosci i sily plynacej z przebywania w obecnosci tej
  postaci.
  W tym cwiczeniu chodzi o nastepujace rzeczy...abys wyrobil sobie mentalne
  skojarzenie spokoju z wizualizowanym miejscem...zawsze w momencie
  zagrozenia bedziesz mogl skorzystac z uwarunkowania wypracowanego
  przez siebie...wizualizacja bezpiecznego miejsca- spokoj wewnetrzny.
  Druga sprawa to nawiazanie kontaktu z sila opiekuncza..z jednej
  strony chodzi rowniez o uwarunkowanie swojego kontaktu z
  dobroczynnymi silami...jesli chodzi zas o swiatopoglad
  szamanski... sa one realnymi postaciami od ktorych mozesz uzyskac
  wsparcie w codziennym zyciu.
Cwiczenie 4
  Znajdz sobie spokojne miejsce...w wewnetrznej wizji spotkaj sie z
  kreatywna sila twojego swiata...popros ja o pomoc...i zjednocz sie z
  nia...zjednocz sie z silami kztaltujacymi rzeczywistosc taka jaka
  one jest...z takimi jakie postrzegasz Bog zywioly, prawa
  fizyki...pozwol swojej swiadomosci rozszezyc sie i spoczac we
  wszystkich zjawiskach...w ich ruchu o przemianach...
   odczuwaj swoja jednosc ze swiatem...swoje cialo obecne w jakims miejscu...
   ciala innych ludzi...wypelnij swoja  swiadomoscia przestrzen laczaca
   wszystko...chodzi o to bys poczul i doswiadczyl jednosc z czyms ponadosobowym
   obecnym w calym swiecie i pozwolil sie swojej swiadomosci usadowic
   w tej jednosci.
Generalnie praktyka Ja Uzdrawiajacego polega na zaufaniu sile
wyzszej...madrosci zjawisk obecnych w swiecie i na wspolpracy z nia na
roznych plaszczyznach postrzegania swiata. Samo to prowadzi do
poczucia "jestem czyms wiecej" - nic nie moze mi zagrozic i
zmniejszenia progu naszej podatnosci na strach i lek. Rownoczesnie
rozwija sie otwarcie na wszystkie elementy swiata i poczucie jednosci
i rownosci z nimi. Przyjrzyjmy sie jednak dzialalnosci Ja
Uzdrawiajacego skierowanego bezposrednio na lek i strach:
 Cwiczenie 1
  Stan na srodku pokoju - skup sie na swojej checi przezwyciezenia
  lekow i na swojej niezaleznosci - odtancz to uczucie, przyjmij
  postawy ktore jak ci sie wydaja zwiazane sa z "nieustraszonoscia",
  poczuj sie w nich...wytrenuj je sobie. To cwiczenie ma wzmocnic
  twoja zdolnosc pokonywania strachu, poprzez zakorzenienie "hartu
  ducha" w fizycznych postawach.
 Cwiczenie 2
  Stan na srodku pokoju..wczuj sie w ciezar swojego ciala..poczuj w jaki
  sposob ziemia je podtrzymuje...pobalansuj troche cialem z jednej
  nogi na druga...wczuj sie w rowniez w swoj srodek ciezkosci...w
  sposob w jaki ziemia przyciaga ten punkt...a teraz przenies uwage na
  swoja energiie...pozwol jej przez nogi zlac sie z ziemia...mozesz
  sobie wyobrazic linie swiatla laczaca srodek ciezkosci twojego ciala
  z centrum ziemii...mozesz rowniez wspomoc sie wyobrazeniem kozeni
  wychodzacych ze stop...po prostu pozwol polaczyc sie swojej energii
  z energiia ziemi pod soba...poczuj ze ziemia jak gabka wchlania to
  co szkodliwe dla ciebie...energie strachu, gniewu...twoje wlasne
  blokady..to co w tobie zaburzone...pozwol temu wszystkiemu wsiaknac
  w ziemie i sie rozpuscic w niej...popracuj z tym chwile...a teraz
  zacznij przenoscic uwage na energie na zewnatrz ciebie...pozwol
  sobie dzialac jak piorunochron czy odpromiennik...wszystko na czym
  skupisz uwage zostaje oczyszczone...energia przeplywa przez ciebie i
  jest oczyszczana w ziemi...popracuj w ten sposob nad najblizsza
  przestrzenia i ta troche dalsza...na ile jest to dla ciebie
  wygodne...
 Cwiczenie 3
  To cwiczenie opiera sie na zalozeniu, ze skoro mozemy zaobserwowac
  strach, to jest cos w nas co sie boi, zazwyczaj w zaleznosci od
  sposobu postrzegania problemu, mozna nazwac ta czesc, cialem,
  podswiadomoscia czy wewnetrznym dzieckiem...mozemy ta czesc okreslic
  po prostu Strachajlem.
  Usiadz na srodku pokoju-W wyobrazni stworz bezpieczne miejsce..moze
  pochodzic z twoich wspomnien...teraz zapros do tego miejsca istote
  reprezentujaca dobroczynna sile wyzsza...przywitaj sie z nia..popros
  o opieke ochrone etc...zaprzyjaznij sie z nia...a teraz zapros do
  tego miejsca strachajle(lub inna postac, ktora uwazasz za twoje
  wewnetrzne zrodlo leku...przekonaj go ze juz nie musi ulegac
  lekowi...skontaktuj go z istota wyzsza przebywajaca razem z toba..
  doprowadz do przyjazni tych dwoch postaci...przekonaj istote
  dobroczynna by udzielila i udzielala Strachajle wsparcia...przekonaj
  Strachajle ze jest dobrze chroniony i nie ma sie czego bac...moze
  sie juz czuc bezpieczny...
 Cwiczenie 4
  Usiadz na srodku pokoju, zamknij oczy...zjednocz sie z wszystkimi
  silami reprezentujacymi uzdrowienie lub naturalne przemiany...
  ze zdolnoscia gojenia ran wszystkich istot i sila, wola zycia ktora
  napedza te uzdrowienia...zjednocz sie z silami powodujacymi ze
  roslina rosnie i kwitnie...ze zwierzeta poruszaja sie...ze
  zdolnoscia uczenia sie istot ludzkich...z cyklem przemian dnia i
  nocy...energi meskiej i zenskiej...zycia i smiercii...uzyj swojej
  zdolnosci wywolywania   odczuc i odbierania ich...pozwol osiasc swojej
  swiadomosci w tym  stanie zjednoczenia...
Ja Szaman,
Szamanizm opiera sie na postrzeganiu, na wyksztalceniu Ja
Obserwujacego swiat wewnetrzny i zewnetrzny i zwiazki ktore zachodzi
miedzy nimi, oraz dzialania w tych swiatach(Ja Wojownik), z jak
najwiekszym zaufaniem do tego co robisz, co odczuwasz i co sie dzieje,
z uczeniem sie od wlasnego procesu(Ja Uzdrowiciel)np. jesli szaman
odczuwa, ze chorobe powoduja szkodliwe energie czy duchy silami
wlasnego ja bedzie staral sie je usunac, lub przeksztalcic...lub po
prostu wzmocnic pozytywne energie w danej osobie, pomoc moze
symboliczne pokonanie choroby i stworzenie fizycznego symbolu tej
pokonanej mocy dla klienta. Nie ma znaczenia w kontekscie zalozen
szamanskich czy robi to on dla siebie, czy dla kogos innego. Swiaty
wewnetrzny i zewnetrzny szamana splataja sie w tancu, ktorego zasady
stara sie on zrozumiec i obudzic w sobie zdolnosci swiadomego
uczestnictwa w nim. Czescia postrzegania swiata jako jednosci, jest
realnosc wewnetrznych doswiadczen...kiedy tego chcemy. Zawsze mozemy
znalesc spokoj i ukojenie w poczuciu oddzielenia i realnosci
fizycznych doswiadczen. Nie chodzi tutaj o to czy jest lepszy czy
gorszy punkt widzenia, kazdy sposob postrzegania ma swoje
przeznaczenie i moze byc wykorzystany do uzdrowienia. Liczy sie
efekt..uzdrowienie, wzrost pozytywnego nastawienia, poczucia
wewnetrznej sily i po prostu harmonia w swiecie zewnetrznym.
Czego wszystkim szczeze zycze.

strona główna | kącik miśka