strona główna | kącik miśka

Swieta Muszla .... klozetowa :))))))

ALOHA!

    Przy okazji miejsca poprzedniego odkrycia natchnelo mnie do
    kolejnego postu. To taki kolejny temat tabu.
   
    Jestem zdania ze kibelek i zalatwianie potrzeb fizjologcznych,
    jest bardzo dobrym miejscem dla dokonywania "duchowych; odkryc
    i komunikacji. Dlaczego?
    Po pierwsze: nasz organizm ma odruch
    rozluzniania sie, a to wplywa korzystnie na nasze zdolnosci
    psychiczne.
    Po drugie: Dla wiekszosci osob: Kibelek jest jedynym miejscem w
    mieszkaniu, gdzie maja 100% spokoj.
    Zaraz zaraz a co ze swietoscia? O ile bierzemy pod uwage,
    komunikacje duchowa, po prostu jako dialog wewnetrzny. Nie ma
    problemu, dlaczego niby nasze zycie wewnetrzne zycie ma
    zamierac w momencie przekroczenia dzwi kibelka?
    Jezemy biezemy pod uwage istnienie istot duchowych tym bardziej
    jest to naturalne, nasi duchowi towarzysze sa z nami caly czas,
    a boska swiadomosc Boga, buddy czy Jezusa obejmujaca caly swiat,
    chcac nie chcac musi obejmowac miliony wyprozniajacych sie czy
    kochajacych istot...Czy w mniejszym stopniu sa oni w nich obecni?
    Czy jak sie wyprozniam czy kocham, to Wyzsze ja jest mniej we mnie
    obrecne?

    Pojawil sie tutaj kolejny watek, a nawet kilka, kochanie sie,
    poszezony stan swiadomosci, w ktorym mozliwe jest wyczuwanie
    obecnosci innych istot czy wlasnej Wyzszej Jazni.
    Seks, a takze emocje, sa stanami w ktorych przejawia sie silna
    energia. W naturalny sposob nasza uwaga zostaje na ta energie
    skierowana. (energia podaza za uwaga, a uwaga za energia)
    W przypadku seksu, dochodzi jeszcze element intymnosci czy
    prywatnosci, czasem tak jak na kibelku poczucie wstydu.
    Tymczasem jest to przekonanie i reakcja wynikajaca z przyjecia
    perspektywy separacji, jesli jestesmy czastka wszechswiata,
    to caly swiat kocha sie w tym miejscu, i caly swiat wie o tym.
    Jesli sie spojrzy z troche odmiennej perspektywy, to zadne
    ludzkie, dzialanie nie rozni sie od dowolnego innego odnosnie,
    rangi. Ruch, noza mordercy, jest po prostu ruchem, Takim samym
    przemieszczaniem atomow, jak gest blogoslawiacej czy pieszczacej
    reki. To my nadajemy wartosci, to nasz egocentryzm tworzy
    swiadomosc cierpienia istniejaca we wszechswiecie, swiadomosc
    milosci, czy wspolczucia rowniez wiec wypadkowo byc moze nie jest
    tak zle, ale w praktyce jedno nie istnieje, bez drugiego, i jest
    przejawem tej samej mani wielkosci czesci kosmosu zblizonej
    w ilosci miejsc po przecinku do atomu, zwanego czlowiekiem.

    Nasze zycie tutaj, jest bardzo krotkie chlonmy je i starajmy
    sie jak najpelniej odbierac to co mozemy, poszezone stany
    swiadomosci sa jednymm z takich skarbow, uzywajmy ich i badzmy
    w nich obecni, zamiast zamykac sie z powodu czegos, co nam
    w nieprzytomnosci naszej i ichniejszej wpojono. Nie jest
    problemem uzyskanie odmiennych (poszezonych lub zawezonych)
    stanow swiadomosci, duzo ciezej jest nauczyc sie je wykorzystywac
    czy przeniesc je w doswiadczenie codzienne, ale to jest calkiem
    sympatyczne wyzwanie, a bez tego wysilku wprowadzenia w realnosc,
    rownie dobrze mozna isc zachlac sie, czy zacpac, rownie korzystne,
    moze troche mniej szkodliwe.
   
    A zatem, milego posiedzenia,kochania sie i dowolnego wyrazania
    siebie. Do Buddystow: Nie dziwcie sie na widok Czcigodnego Lamy
    Dlubiacego W Uchu, wlasnie wtedy mozecie sie coskolwiek nauczyc.
    Jeach, Swiety kibelek jest the best, juz nie mowiac o szumie
    wody...

   
Blessed be,
 misiek                          mailto:Spiacy_Niedzwiedz@go2.pl
---
Pass on what you have learned.

strona główna | kącik miśka