Jak czlowiek stwarza sobie swoj swiat-swoja rzeczywistosc?


Mechanizm jest prosty, banalny, prymitywny wrecz. I dlatego czasem trudny do zaakceptowania.

Otoz najpierw powstaje mysl-mysloksztalt, ktory nastepnie jest ladowany energia az do momentu, gdy stopien jego naladowania spowoduje przejawienie sie w swiecie materialnym.

Pewne sprawy do przejawienia sie wymagaja duzego ladunku energii, inne sprawy wymagaja jej mniej. To, ile energii trzeba umiescic w mysloksztalcie by sie zmaterializowal zalezy od tego, jak sie ma on do aktualnych warunkow, aktualnego stanu rzeczywistosci materialnej.
Jesli pozadany stan rozni sie bardzo - energii trzeba wiecej, jesli rozni sie niewiele - energii trzeba mniej.
Wbrew pozorom przejawianie okolicznosci, ktore sa - wedle potocznego rozumienia - wbrew znanym prawom fizyki nie wymaga wcale wiecej energii niz materializacja typowych spraw.

Warto tutaj zauwazyc, ze pieniadz ma sie nijak do ilosci energii, ktora jest potrzebna do materializacji czegos. Pieniadz nie jest tutaj zadnym wyznacznikiem ani miernikiem i wszelkie cele polegajace na wejsciu w posiadanie tej czy innej rzeczy (duzej czy malej, kosztujacej wiecej czy mnie).
Gdyby wziac przyklad skrajny: materializacja przedmiotu to okazuje sie, ze miara ilosci koniecznej energii jesli ilosc materii, jaka wchodzi w sklad tego przedmiotu. Nie wazne, czy chodzi o kupe smieci czy to kupe zlota czy kupe zegarkow - istotna jest ilosc materii zawarta w tym.

Typowym ograniczeniem czlowieka zachodu jest ocenianie swych celow w kategoriach finansowych - to kosztuje wiecej wiecej, to mniej, wiec to jest trudniejsze a to latwiejsze do osiagniecia. Nic bardziej blednego - pieniadz jest tworem czlowieka, typowo ludzka i bardzo ograniczona miara i jego wartosc ma sie nijak do obiektywnej ceny (energetycznej), jaka jest potrzebna do osiagniecia celu.
Oczywiscie zdarza sie, ze ocena finansowa idzie w parze z ocena realna - jest to jednak bardzo mylace jesli na tej podstawie czlowiek dokona uogolnienia.

Do rzeczy jednak: by mysl-idea-obraz przejawila sie musi zostac naladowana w odpowiednim stopniu, to juz zostalo powiedziane.

Typowa i stosowana przez wszystkich metoda ladowania mysloksztaltow to kierowanie na nie swej uwagi. Uwaga jest strumieniem energii, stad jest oczywistym narzedziem do napelniania energia obrazow myslowych. Pytanie - jak silny jest ten strumien energii-uwagi?
Ile uwagi trzeba poswiecic na przejawienie tej czy tamtej sprawy?

Okazuje sie, ze porownanie uwagi do strumienia energii jest bardzo celne - bowiem u roznych osob sila tego strumienia jest rozna, stad jeden potrzebuje godziny na przejawienie czegos, co innej osobie zajmie miesiac, takie moga byc roznice.

Po czym poznac sile swego strumienia uwagi?
Najprosciej (???) po tym, jak szybko materializuja nam sie cele, do ktorych dazymy.
Poniewaz taka ocena moze byc trudna to daje sie uzyc innego sposobu - otoz samopoczucie i stan ducha danej osoby doskonale odzwierciedla sile przeplywu energii przez nia i jest to bezposrednio zwiazane z energia, jaka plynie za uwaga tej osoby.
Slaby przeplyw energii objawia sie depresja, smutkiem, sennoscia, niechecia, ospaloscia.
Silny przeplyw energii daje radosc, entuzjazm, tzw. werwe, optymizm i pogode ducha.

Stad strumien energii uwagi osoby radosnej i optymistycznej jest znacznie silniejszy niz osoby smutej, zgaszonej, zdolowanej i zniecheconej.
To jest przyczyna, dla ktorej osoba radosna i energiczna idzie przez zycie przebojem, osiaga z latwoscia swe cele i ksztaltuje swe zycie wedle swoich wyobrazen bez wiekszego wysilku, bez szkolenia duchowego i specjalnego zainteresowania sie duchowoscia. Taka osoba jest szczesliwa i zadowolona z tego co ma.

Tymczasem osoba smutna, zdolowana i zgaszona bedzie miala sila rzeczy klopoty z materializacja swych zamierzen, klopoty ze zmiana okolicznosci swego zycia z tego powodu, ze dostarcza za malych ilosci energii do osiagniecia tych celow.
Stad takie osoby czesto uciekaja w zainteresowanie duchowoscia po to, by zrozumiec na czym polega ksztaltowanie swego swiata i by probowac to jakos osiagnac - by zrozumiec, ze jedynym sposobem na realizacje swych zamierzen jest naladowac je porzadnie energia.
Najczesciej cel osiagaja, otwieraja sie na przeplyw energii, staja sie radosne, energiczne i silne, a ich zycie nabiera rozpedu i barw - cele zaczynaja sie realizowac a droga przez zycie staje sie przyjemnoscia.

Tutaj widac jak wazne jest wychowanie dziecka na tworcza i niezablokowana istote, ktora w naturalny sposob jest panem swego swiata i ktora stanowi szeroki kanal dla energii.
Taka osoba niekoniecznie musi przejawiac jakies zainteresowania duchowe - nie jest to jej potrzebne. Taka osoba czesto bedzie doswiadczac swiata duchowego, czuc i znac go z autopsji, jednak bez potrzeby nazywania, definiowania, opisywania.

Rozwoj czlowieka polega na usuwaniu kolejnych ograniczen, a wszelkie ograniczenia stanowia przeszkode dla energii. Stad rozwoj oznacza zwiekszanie sily przeplywu energii.
Czlowiek wysoko rozwiniety bedzie przejawial wysoka zdolnosc do materializacji swych celow szybko i skutecznie.

Wrocmy jednak na ziemie, gdzie wiele osob raczkuje w tej mierze, gdzie wiele osob jest zgaszonych i funkcjonuje na granicy wyczerpania energetycznego.
Okazuje sie, ze dla takich osob mozliwe jest ladowanie mysloksztaltow (a przez to realizacja celow) na kilka innych sposobow.

Mozna skorzystac z modlitwy - przy otwarciu na energie boska (czy tez energie ze swiata duchowego) moze czlowiek dostac 'zastrzyk' ktory naladuje jakis cel i w ten sposob jego plany sie ziszcza. To jest dobra i bardzo czesto stosowana metoda, znana i z huny i z chrzescijanstwa i z innych szkol.
Nie wymaga ona rozwoju od adepta a jedynie wytrenowania w modlitwie i otwarcia na blogoslawienstwo plynace z plany duchowego, na energie stamtad.
Mozna rzec, ze to jest dobra metoda na osiaganie celow dla osob smutnych i zgaszonych, ktore takimi chca pozostac :-) a jednak swe zamierzenia realizowac.

Do energetyzowania mysloksztaltow swoich celow mozna takze uzyc magii.
Jest to droga niebezpieczna, bowiem tutaj swiadomie czlowiek czerpie z energii 'zewnetrznych' tworow istniejacych w swiecie: z energii bostw, z energii egregorow, z energii istniejacych silnie naladowanych mysloksztaltow.
Szkoly magiczne posiadaja swoje mysloksztalty-zrodla energii, jest to jednak energia zaprogramowana i ukierunkowana, co powoduje pewne skutki uboczne.
Dosc typowym przykladem jest tu Reiki, choc o tej szkole znacznie wiecej dobrego niz zlego mozna powiedziec.

Jest jeszcze inna metoda ladowania swoich mysloksztaltow, wlasciwie to odlam magii, jednak poniewaz dzieje sie bez swiadomosci danego czlowieka, to warto potraktowac sprawe osobno. Otoz sa pewne miejsca silnie naladowane energia zaprogramowana w okreslonym celu, na przyklad na uzdrawianie.
Niektore swiatynie i kapliczki, miejsca objawien, zrodelka, itp. Jesli przychodzacy tam czlowiek ma mysloksztalt pasujacy do dzialajacej tam energii, to zostanie ten mysloksztalt naladowany i sie zmaterializuje.
W ten sposob dokonuje sie wiele cudownych uzdrowien a energia wydzielona przez czlowieka widzacego nagla poprawe swego zdrowia ponownie laduje dane miejsce tak, by nadal moglo ono spelniac swe funkcje.
Jasne jest przy okazji, dlaczego nie wszystkie osoby przychodzace do takich miesc doznaja cudownego uzdrowienia - jesli w umysle osoby nie ma mysloksztaltu zdrowia, ktory moglby zostac naladowany i zmaterializowany to nie moze dojsc do uzdrowienia.
Widac wiec, ze niektore osoby wbrew pozorom wcale wyzdrowiec nie chca :-)

Na razie tyle :-

Sebastian pisze | strona główna