Modlitwa

Jesli zas chodzi o modlitwe - tutaj podtrzymuje moje zdanie, ze sama modlitwa bardziej sluzy przekonaniu naszych nizszych i srednich jazni, niz pomocy WJa w jej realizacji.
Pisalem o tym w innym tekscie gdzies ale tu przypomne moje widzenie tej sprawy - otoz WJa zna nasze potrzeby zanim my sami sobie je uswiadomimy. Zna ono tez metody na zaspokojenie tych potrzeb i jest je w stanie nam dac juz w momencie gdy sobie potrzebe uswiadomimy albo i wczesniej, jesli jestesmy na tyle otwarci (wtedy mozna miec wrazenie, ze nie mamy potrzeb ale tak naprawde to one sa, tyle ze zanim zostaja uswiadomione sa juz zaspokajane).
Modlitwa sluzy _glownie_ pokonaniu ograniczen sredniego i nizszego ja, ze materializacja celu jest mozliwa i realna.
Powiedzialbym nawet, ze modlitwa ma znaczenie glownie dla Sredniego Ja (w moim przypadku dokladnie tak jest).
Otoz u wiekszosci z nas tkwi w logicznym srednim ja gleboko zaszczepiony pewien kompleks, przekonanie, ktore mozna by krotko ujac w slowa 'nic sie nie dzieje samo z siebie, nie pojawia sie skutki same z siebie jesli nie damy przyczyny'.
Albo mowiac inaczej (logicznie na zdrowy rozum, ktory w tym momencie jest ograniczajacy) - wydaje nam sie, ze jezeli nasze postepowanie do tej pory nie spowodowalo realizacji jakiegos celu to aby ten cel w koncu zmaterializowal sie to musimy cos zrobic, zmienic swe postepowanie albo podjac jakies dzialania na planie materialnym, bo inaczej nic sie nie zmieni.
Wlasnie aby obejsc to ograniczajace przekonanie potrzebna jest modlitwa, ktora tak naprawde sluzy przekonaniu sredniego i nizszego ja, ze odpowiednie dzialania na planie materialnym zostaly podjete i spowoduja okreslony skutek.

Jest tez inna droga, choc moze trudniejsza dla ludzi z naszego kregu cywilizacyjnego - uznanie duchowej natury swiata i duchowej przyczyny wszelkich zjawisk, duchowej przyczyny wszystkiego, zycia i swiata. Wtedy logika nawet staje po naszej stronie bo podpowiada, ze skoro prawa i moce ducha sa nadrzedne do praw i mocy materii to jesli w sferze duchowej zostalo cos postanowione to materia sie temu podporzadkuje (slowo staje sie cialem).
Ta droga wymaga jednak przebudowania calej niemal swej swiadomosci i uznania boskosci w sobie i calym swiecie.

Bastian

--
"Nie ma ciszy na szczytach gor,
nie ma zgielku na targowiskach miast,
jedno i drugie jest w sercu czlowieka"

wschodnie

Sebastian pisze | strona główna