Jeden dzien na TAK

Czlowiek jest kanalem energetycznym, plynie w nim energia zyciowa.
Niezaklocony i silny przeplyw tej energii objawia sie (Hobbit -sluchasz?;-) entuzjazmem, optymizmem, pogoda ducha, spokojem, byciem tu i teraz, konstruktywnym nastawieniem, ostroscia zmyslow, jasnym mysleniem, wyczulona intuicja i otwarciem na prowadzenie ze swiata duchowego, skutecznoscia w realizacji swych zamierzen i jeszcze kilkoma innymi drobnymi szczegolami, o ktorych jeszcze pozniej bedzie.

Czlowiek w kazdej chwili swego zycia moze ten kanal energetyczny, ktorym jest, poszerzac lub zwezac, a nawet calkiem go zamykac.
Otwiera i porzesza kanal pozytywne nastawienie umyslu na TAK.
Nastawienie na NIE, krytyczne, zweza kanal i blokuje przeplyw energii. Jest wiele prostych eksperymentow obrazujacych to.

Jesli wiec umysl nasz zajmiemy na chwile krytyka - i to obojetnie czego czy kogo, to natychmiast objawia sie blokada przeplywu energii.
I odwrotnie - nastawienie na TAK daje przeciwne efekty, przeplyw sie otwiera.
Najprostszy eksperyment, ktory kazdy moze przeprowadzic i sie przekonac, jak na niego dziala silny strumien przeplywajacej energii zyciowej: od rana, od pierwszego otwarcia oczu przyjac nastawienie na TAK, pozytywne, z dziekowaniem i wdziecznoscia i utrzymac je do wieczora, chocby diabel na diable jechal.
Wazne: to ma byc nastawienie na TAK do wszystkiego i wszystkich, tak by do umyslu nie zawitala krytyka ani nastawienie na NIE. Dotyczy to kazdej mysli, a wiec procz ustosunkowywania sie do zdarzen tzw. swiata zewnetrznego i osob, takze ustosunkowywania sie do mysli pojawiajacych sie w umysle, do swoich planow na przyszlosc. Slowem - do wszystkiego.
Efekty daje sie szybko zauwazyc, a wieczorem mozna przezyc niemale zdziwienie gdy sie okazuje, ze minal caly dzien a czlowiek czuje sie ciagle taki swiezy i wypoczety, jakby przed chwila wstal a umysl jest ciagle taki czysty i przejrzysty, jak zaraz po przebudzeniu.

Typowy czlowiek dzieli swoje zajecia, swoj czas w ciagu dnia na rzeczy, ktore _musi_ robic (a wiec najczesciej praca) i na czas wolny, czyli czas, w ktorym robi to, co _chce_.
Nastawienie _musze_cos_zrobic_ to nastawienie na NIE, nastawienie krytyczne, ktore blokuje przeplyw energii.
Stad czlowiek rano jako tako naladowany wedruje do pracy, ktora moze nawet i lubi ale jednak gdzies tam siedzi w nim poczucie, ze _musi_ te prace wykonywac choc czasem by chcial porobic co innego, spedza w tej pracy osiem godzin i wraca do domu zmeczony bez zycia, bowiem krytyczne nastawienie spowodowalo zamkniecie doplywu swiezej energii i osoba 'jechala' na zapasach zgromadzonych w ciagu nocy i snu, gdy krytyczne i oceniajace 'ja' zostaje wylaczone i nie blokuje.
Po tych osmiu godzinach pracy czasem nie ma wiec sily zajac sie tym, co lubi, idzie spac, laduje sie jako tako przez noc i nastepnego dnia znow sily wystarcza tylko na prace, ktora _musi_ wykonac, i tak az do weekendu, gdy moze sobie dluzej wypoczac.
Sedno tkwi w owym poczuciu _muszenia_. Musze chodzic do pracy, musze chodzic do szkoly, musze chodzic tu czy tam, musze zalatwic to czy tamto, musze, musze, musze - to zakladanie sobie kolejnych blokad na strumien zyciodajnej energii.
Nawet gdy przychodzi chwila wyluzowania na zabawie, w gorach, w lesie czy gdziekolwiek to czlowiek i tak jest zablokowany, bo w perspektywie ma, ze po tej zabawie, po tych gorach czy po tym lesie jest znow jakies _musze_, jakas praca, jakas szkola a cala ta rozrywka sluzy oderwaniu sie i odpoczynkowi od jakiegos 'musze'. Stad wszystkie zajecia mecza w mniejszym lub wiekszym stopniu, bo 'jedzie' sie glownie na zapasach energii zgromadzonych w ciagu snu.

Jakie jest rozwiazanie?
Proste lub bardzo trudne - zalezy od nastawienia.
Otoz - trzeba to nastawienie wlasnie zmienic. Zmienic tak, by usuniete zostaly z umyslu wszelkie 'musze', wszelkie nastawienie na NIE, wszelka krytyka.
Srodkow i metod jest wiele, generalna zasada jest taka, ze jesli nie mozna czegos zmienic to nalezy to polubic. I juz :-)
Czyli jesli uznajemy, ze cos musimy to albo nalezy z tego zrezygnowac, jesli sie da, a jesli sie nie da - nalezy to polubic.

Jakie beda efekty?
Efektem bedzie niezaklocony przeplyw energii przez czlowieka :-)
Objawia sie to na poczatek tym, ze osoba spi 3-4 godziny na dobe, rano wstaje z usmiechem, wypoczeta i rzeska i jest przez caly dzien taka, radosna, optymistyczna (bo 'jedzie' na wysokim i ciagle uzupelnianym poziomie swej energii) i bezproblemowo nastawiona do wszystkiego, co ja danego dnia spotyka. Przychodzi wieczor i noc i osoba taka kladzie sie spac, ale nie ze zmeczenia lecz bardziej ze swiadomosci, ze sen sluzy regeneracji ciala fizycznego i jest mu potrzebny.
Przyznam, ze dla mnie byla to kuszaca propozycja :-)

Dla niektorych taki swiat pelen usmiechnietych i bezproblemowych ludzi jest nie do przyjecia, za nudny by byl. Ale to ich sprawa, ich ocena, zapewne nie sprobowali owego stanu napelnienia energia ze mowia cos o nudzie czy z innych powodow neguja.

Ufff, widze, ze i tak przegialem z dlugoscia tekstu, zatem wiecej grzechow nie pamietam i dobranoc :-)

Sebastian pisze | strona główna